Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soutache. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soutache. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 maja 2014

Sutasz gdzie kupować i jak

Sutasz to technika dla niezwykle wytrwałych oraz dla osób, które mają mnóstwo czasu, odrobina zdolności manualnych też nie zaszkodzi. Skoro zaś nie wszyscy te elementy posiadają, to pozostaje im tylko kupno biżuterii sutasz. Gdzie ją kupić? Dróg oczywiście jest kilka, ale przede wszystkim warto szukać w internecie, albo w galeriach rękodzieła (takich jak Pakamera, Trendetterka czy Ollisima), których sporo można znaleźć, albo bezpośrednio u rękodzielników. Oczywiście można też szukać biżuterii sutasz na allegro, ale tam raczej żaden szanujący się twórca nie wystawia swoich prac. Można także szukać prac na lokalnych kiermaszach, targach i tego typu imprezach, gdzie twórcy sutaszu czasami wystawiają swoje prace. Na co uważać? Właściwie należy kierować się swoim gustem. Warto tylko zwrócić uwagę, czy sznurki są zszyte dokładnie, czy biżuteria jest podklejona, no i czy w ogóle jest szyta, czy tylko klejona (ta druga nie będzie zbyt trwała).

sobota, 8 marca 2014

Sutasz czy ciężka praca za bezcen

To jest temat już wiele razy poruszany, który niestety wraca jak bumerang. Co rusz bowiem znaleźć można znaleźć w internecie biżuterię sutasz za 20-30 zł, pal sześć jeśli to jest sutasz niskiej jakości, ale czasami w takich niskich cenach można znaleźć całkiem przyzwoity sutasz. Pytam więc "jak żyć?", skoro same materiały to często taki lub niewiele mniejszy koszt, a te kilka godzin pracy? za free? Ech kobitki, ogarnijcie się i dajcie żyć.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Idą święta, a gdzie sutasz?

No co prawda sutasz, to nie decoupage czy quilling i ciężko z niego robić ozdoby na święta. Jednakże można go wykorzystać zupełnie inaczej, wszak ręcznie robiony prezent to fantastyczny i oryginalny pomysł na prezent (przynajmniej dla kobiet). Udało mi się w tym roku wyczarować, dla najbliższych mi kobiet 3 pary kolczyków sutasz. Mam nadzieję, że się spodobają... niestety nie zdążyłam zrobić fotki, bo już jestem w szale świątecznych przygotowań:)

czwartek, 14 listopada 2013

Sznurek sutasz - Chińczyk czy Czech?

Właśnie na rynku pojawiły się zupełnie nowe odcienie sznurków sutasz wyprodukowane w Chinach. Do tej pory jedynie czeski producent Pega mógł się pochwalić tak bogatą kolorystyką. W czym jednak "chinczyk" jest lepszy od pegi? Myślę, że oba rodzaje znajdą swoje zastosowanie w tworzeniu biżuterii sutasz. Chiński sutasz charakteryzuje się dużo większą mięsistościa splotu, jest przez to sztywniejszy i grubszy. Łatwiej poddaje się formowaniu i zachowuje nadany kształt. Niestety przy drobnych elementach nie radzi sobie tak dobrze jak Pega. Uszycie małego zawijaska jest prawie niemożliwe. Ja przekonałam się do chińskiego sutaszu, szczególnie mając do wyboru w tej chwili tak wiele ciekawych odcieni, ale nie zapominam o czeskim i od czasu do czasu pozwalam sobie na tęczowe kompozycje łatwiejsze do osiągnięcia dzięki delikatności Pegi.

niedziela, 27 października 2013

Sutasz czyli niedzielne lenistwo

Piękny dzień dzisiaj za nami, koniec października, a tutaj 20 stopni. Dlatego pomimo dużych planów w postaci kolczyków sutasz, niewiele z tego dzisiaj wyszło. Jeden z ostatnich dni "lata" jednak zwyciężył i sznurki znowu poszły w kąt. Obiecuję jednak, że jutro, no może pojutrze się wezmę i dalej będę walczyć ze swoją niedoskonałością hafciarską;) Kolejne kolczyki sutasz już wkrótce...

środa, 23 października 2013

Sutasz w blasku słońca

Cóż za tydzień, pod koniec października, dwudziestostopniowe "upały", oj miesza się w tej pogodzie, miesza. Niestety taka ładna pogoda, to idealna okazja, żeby liznąć troszkę promyków słońca, zaliczyć jakiś rowerek, więc biżuteria sutasz zdecydowanie leży odłogiem. Sznurki sutasz co prawda kuszą i wołają do mnie, ale po całym dniu wojaży i normalnych obowiązków, jakoś już nie mam siły na kolczyki czy kolejną bransoletkę. Dlatego dzisiaj sutasz znowu w wydaniu mistrzyni Djenki:) Tym razem japoński wschód słońca...
kolczyki sutasz

wtorek, 8 października 2013

Sutasz - krok pierwszy

Kiedy to się zaczęło? Sama już nie pamiętam, ale bynajmniej nie tak, jak sugerowałby tytuł od sutaszu. O nie.. tą magiczną technikę odkryłam dużo później. Nim był sutasz, były zwykłe kolczyki i bransoletki tworzone z koralików, kamyków, jakichś średniej jakości materiałów. Były to czasy dosyć zamierzchłe, i nikt wtedy nie znał kryształków svarowskiego, mam nawet wrażenie, że samo słowo rękodzieło nie było zbyt powszechnie używane.

Robiłam mniej więcej takie rzeczy, no może nie jakieś brzydactwa, ale troszkę dzisiaj się wstydzę:)